Dachy obiektów zabytkowych

Dachy obiektów zabytkowych

Dachy obiektów zabytkowych to często prawdziwe dzieła sztuki. Połacie niepowtarzalne
i jedyne w swoim rodzaju. Niestety, równie często – wymagają napraw. Zniszczony dach można przeważnie poddać remontowi i przywrócić mu dawną świetność, ale w przypadku dachu objętego ochroną konserwatorską istnieje szereg ograniczeń utrudniających działania inwestora.

tradycyjne lukarny w zabytkowym dachuDecyzja o nabyciu nieruchomości zabytkowej zawsze powinna być starannie przemyślana
i w pełni świadoma. Należy zdawać sobie sprawę, że obiekt będący zabytkiem nie musi być objęty ochroną konserwatorską w danym momencie, ale ochrona taka może zostać mu narzucona w przyszłości. Nadzór konserwatorski dotyczyć może bowiem jedynie obiektów, które wpisane są do rejestru zabytków lub ich ochronę przewiduje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Dbałość o zabytki jest absolutnie godna pochwały
i powinna być naturalnym elementem postępowania, jednak dla ich właścicieli to jednak spore ograniczenia w prawie własności oraz problem z utrzymaniem nieruchomości w należytym stanie.

Dach szczególnie chroniony

O ile w normalnej sytuacji niektóre prace naprawcze lub konserwatorskie na dachu można przeprowadzić nie posiadając pozwolenia na budowę, o tyle w przypadku dachów objętych ochroną konserwatorską jest to poważnym naruszeniem prawnym. Jeśli obiekt podlega miejscowemu konserwatorowi, to na prowadzenie na nim wszelkich prac należy posiadać pozwolenie budowlane, a wcześniej zgodę na prowadzenie prac musi wydać konserwator. Prace powinny bowiem przebiegać zgodnie z jego zaleceniami i przy uwzględnieniu konkretnych wytycznych oraz uwag dotyczących efektu końcowego. Do pracy nie można zatrudnić zwykłej ekipy wykonawczej, a jedynie osoby posiadające kwalifikacje i doświadczenie w restaurowaniu budynków zabytkowych. Wymogom formalnym podlega także sam kierownik budowy. W przypadku dachu objętego ochroną konserwatorską – osoba ta, oprócz standardowych uprawnień budowlanych, winna jest legitymować się przynajmniej dwuletnim doświadczeniem w pracy na obiektach zabytkowych. Tak restrykcyjne wymagania mają na celu głównie zachowanie lub przywrócenie pierwotnego stanu zabytkowego dachu. Warto jednak zauważyć, że w licznych przypadkach całkowicie mijają się
z zamierzonym celem i nie wnoszą korzyści społecznych, a jedynie utrudniają lub nawet całkowicie uniemożliwiają zaplanowane przez inwestora działania. Stąd też wiele polskich dachów, stanowiących tzw. skarb kultury narodowej niszczeje długimi latami, a w efekcie końcowym popada w całkowitą ruinę. Inwestor ma wprawdzie prawo zaskarżyć decyzję wydaną przez miejscowego konserwatora w Urzędzie Generalnego Konserwatora Zabytków, ale i tu treści zapadłych wcześniej postanowień przeważnie utrzymywane są w mocy. Generalny Konserwator Zabytków działa
w imieniu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, opierając się na ustawie o ochronie zabytków
i opiece nad nimi, ale niestety przeważnie nie jest ekspertem w tej dziedzinie (nie jest to wymagane, w dodatku od pewnego czasu funkcja ta jest bowiem w naszym kraju funkcją czysto polityczną).

zabytkowy dach

Zabytkowa więźba

Przed przystąpieniem do konkretnych prac naprawczych na zabytkowym dachu należy ocenić stan jego konstrukcji. W tym celu należy przeprowadzić specjalistyczne badania, których wyniki określą wartość zabytkową poszczególnych elementów więźby oraz stan techniczny, w jakim się one znajdują. Wszelkie działania naprawcze lub wzmacniające zabytkową konstrukcję powinny odbywać się z możliwie jak największym poszanowaniem istniejącego od pokoleń stanu. Na terenie Europy standardem jest stosowanie podczas restaurowania zabytkowych konstrukcji dachowych  tradycyjnych metod ciesielskich oraz wymienianie jedynie najbardziej uszkodzonych fragmentów więźby. Warto jednak zauważyć, że w innych krajach Europy bardziej dba się o kontynuację i rozwój rzemiosła. Polska nie jest niestety w omawianej dziedzinie państwem wiodącym, choć od polskich rzemieślników wymaga się nie mniej, niż w Belgii, Francji, czy Niemczech. Szerokim restrykcjom poddaje się również prace badawcze i sporządzenie dokumentacji remontowej. Nie chodzi tu o to, że polscy konstruktorzy nie posiadają narzędzi lub wiedzy w tym zakresie, ale ich możliwości są bardziej ograniczone niż w innych krajach europejskich, dla których zabytki są rzeczywistym bogactwem narodowym i dba się o nie z należytą pieczołowitością. Polska nie ustępuje niestety tym krajom jedynie pod względem krytycyzmu w ocenie formalnej zgromadzonej dokumentacji
z inwentaryzacji konstrukcji dachu objętego ochroną konserwatorską.

poddasza starych kamienic

Ocieplenie zabytkowego dachu

Jak wiadomo dachy starego typu najczęściej nie posiadały ocieplenia, ponieważ przestrzeń znajdująca się tuż pod nimi nie była wykorzystywana do celów użytkowych. Aktualnie tendencja ta ulega zmianom poprzez masowe adaptowanie i przekształcanie istniejących poddaszy (także tych znajdujących się w budynkach objętych ochroną konserwatorską). Zasadniczą rolę odgrywa
w takich sytuacjach szczelny i solidnie ocieplony dach. Teoretycznie, prace które nie naruszają istniejącego stanu rzeczy, czyli w tym przypadku konstrukcji budowli oraz nie ingerują
w dotychczasowy wygląd zewnętrzny obiektu, można prowadzić bez posiadania pozwolenia na budowę. W budynkach zabytkowych zawsze trzeba jednak takie sprawy konsultować z miejscowym konserwatorem, który trzyma pieczę nad obiektem. Niestety wiele zależy od jego dobrej woli
i umiejętnej interpretacji przepisów. Jeśli konserwator przyjąłby, iż docieplenie dachu to dodatkowe zabezpieczenie dla zabytkowej więźby oraz całej istniejącej budowli (co jest oczywiście zgodne
z prawdą), to nie powinien stawiać sprzeciwu. Jeśli jednak konserwator założy, że w czasie ocieplania dachu może dojść do uszkodzenia poszczególnych elementów konstrukcji, a poprzez nieprawidłową jego termomodernizację do stopniowej degradacji więźby (co na skutek wadliwego wykonawstwa jest możliwe), to decyzja może uniemożliwiać dalsze działania inwestora. Dlatego też przed rozpoczęciem działań termomodernizacyjnych najlepiej jest skonsultować się z niezależnym specjalistą od fizyki budowli. Osoba uprawniona, ale jednocześnie nie pełniąca funkcji miejscowego konserwatora może wydać na naszą prośbę opinię, którą miejscowy konserwator powinien uwzględnić wydając swoją decyzję. Warto nadmienić, że akurat przypadki dociepleń zabytkowych dachów są przez większość konserwatorów wojewódzkich traktowane dość łaskawie.

Wymiana pokrycia

Na zmianę pokrycia na budynkach wpisanych do rejestru zabytków bezwzględnie trzeba posiadać pozwolenie na budowę. Pozwolenie to nie zostanie wydane, jeśli planowanych prac nie zaakceptuje wojewódzki konserwator zabytków. Projekt remontowy musi być w tym przypadku zgodny nie tylko ze sztuką budowlaną oraz obowiązującymi przepisami prawa budowlanego, ale także
z wymaganiami dotyczącymi ochrony zabytków z Polsce. Wymieniając pokrycie na nowe należy zatem zadbać o zachowanie jego stylu i wyglądu, jakim charakteryzowało się w czasach swojej świetności. W budynkach, które znajdują się pod opieką konserwatora – jest on osobą uprawnioną, aby narzucić inwestorowi zastosowanie tak konkretnego rodzaju pokrycia dachowego, jak i koloru, który przewiduje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego.

Współczesne skandale – czyli okna połaciowe w zabytkowych dachach

Niestety w zakresie prac remontowych zdarzają się nadużycia, bo inwestorzy omijają wymagania proceduralne, ale też wiele decyzji konserwatorów jest uznaniowych i kontrowersyjnych. Dotyczy to zarówno całych budynków (niekiedy nawet burzonych pod okiem konserwatora), a także wszystkich ich elementów, w tym dachów. Dość szczególnym i newralgicznym przypadkiem są okna połaciowe.
Okna połaciowe, choć były stosowane już w XIX wieku, prawdziwą popularność zyskały w latach 70. XX wieku, a w Polsce zagościły na dobre w latach 90. To prosty, niewymagający tyle zachodu, co budowa lukarny i bardzo funkcjonalny element stolarki budowlanej. Okna połaciowe się
w większości nowych domów z poddaszem użytkowym, ale czy ich montaż jest dopuszczalny
w budynkach wpisanych do rejestru zabytków? Zgodnie z przepisami prawa oraz zdrową logiką – na okno w zabytkowym dachu nie ma miejsca. Jednak zdarzają się sytuacje, kiedy jest wydawana zgoda na montaż... wyłazu dachowego. Ponadto, wystarczy rozejrzeć się po swoim mieście ze szczególnym, uwzględnieniem starówek, gdzie większość budynków znajduje się pod pieczołowitą opieką konserwatorską. Większość z nas zauważy okna połaciowe na wyremontowanych zabytkowych dachach. Warto przytoczyć przykład z Nidzicy. W dachu gotyckiego zamku z XIV wieku połyskuje aż 14 okien połaciowych. Okna te zamontowano ponoć w zgodzie z przepisami prawa, czyli za zgodą urzędującego wówczas konserwatora Warmii i Mazur. Aby zabytek nie popadł w ruinę, dokonano zmiany jego funkcji użytkowej na hotelową i doświetlono w ten sposób powstałe na poddaszu pokoje gościnne. Natomiast problematyczne bywa uzyskanie zgody na montaż okien
w mieszkaniu w zabytkowej kamienicy.

Remont dachu objętego ochroną konserwatorską – przepisy

Na obiektach, które nie są wpisane do rejestru zabytków, niektóre prace związane z remontem dachu można przeprowadzić dokonując jedynie zgłoszenia budowlanego w miejscowym starostwie powiatowym. W przypadku dachów pokrywających obiekty, które objęte ochroną konserwatorską lub ich ochronę przewiduje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego  na każde działania remontowe, czy naprawcze należy posiadać pozwolenie na budowę. Na nim jednak ograniczenia inwestorów nie kończą się. Wszelkie czynności należy bowiem wykonywać po uprzednim porozumieniu się z wojewódzkim konserwatorem zabytków i uzyskaniu jego zgody. To konserwator określa w jaki sposób i przy zastosowaniu jakich technik będzie remontowany dach. Oprócz tego, restrykcjom podlega także ekipa wykonawcza oraz sam kierownik budowy.

Oceń artykuł
3,67 / 3 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i dodaj swój komentarz

Autor: Agnieszka Jaros

Zdjęcia: Redakcja

Polecamy Ci również

Zobacz także