Mieszkać na poddaszu

Mieszkać na poddaszu możemy miło i wygodnie. Wystarczy ułożyć podłogi, pomalować ściany i wstawić meble. Estetyka jest bardzo ważna, ale nie możemy lekceważyć strony technicznej przedsięwzięcia.

Mieszkać na poddaszu - zdjęcie 1Kolory ścian, rodzaj mebli, sposób wykończenia podłóg – trudno znaleźć uniwersalną receptę na taki ich dobór, który zadowoliłby każdego. Znaczącą rolę odgrywają tu indywidualne gusta, a o tych jak wiadomo trudno się dyskutuje, bo tu każdy może mieć rację.

Podstawowe wyobrażenie o sposobie wykończenia wymarzonego poddasza ma chyba  każdy budujący jeszcze długo przed zakończeniem surowego stanu zamkniętego.

Dobrze zdawać sobie sprawę z tego, że o tym czy na naszym wymarzonym poddaszu da się komfortowo mieszkać czy też czeka nas poważne rozczarowanie, decydujemy znaczne wcześniej, jeszcze przed wykończeniem więźby poszyciem z płyt g-k. Podstawowe znaczenie będzie miała termoizolacja.

Nie za zimno, nie za ciepło…

Pomieszczenia urządzone na poddaszu znajdują się bezpośrednio pod pokryciem. Przypiekające przez wiele godzin słońce potrafi nagrzać dach do temperatury kilkudziesięciu stopni. Nie lepiej jest zimą – blacha dachowa czy dachówki ceramiczne lub betonowe bardzo dobrze przenoszą temperatury i gdy na zewnątrz zrobi się zimno, tak samo będzie na poddaszu. Chyba że będziemy je bardzo mocno ogrzewać, ale raczej nie po to urządzamy poddasze, by na jego dogrzanie marnować trzy razy więcej energii niż potrzeba, a latem pocić się w temperaturze 30°C. Komfort na poddaszu jest możliwy, wystarczy tylko unikać półśrodków, produktów niewiadomego pochodzenia i z rezerwą podchodzić do krajowych norm dotyczących zalecanego współczynnika przenikania ciepła (współczynnik U). Normy te nie są zbyt wymagające, a jak wiadomo nasz rodzimy klimat nie nuży monotonnością – w ciągu roku dane jest nam doświadczać i siarczystego mrozu i tropikalnego upału. Izolując dom, nie tylko dach, ale także ściany czy podłogi, warto zastosować nieco solidniejsze izolacje, niż zalecane normami. W ciągu kilku lat nieco większe wydatki na ten koszt zwrócą się nam w mniejszych kosztach ponoszonych na ogrzewanie. Spokój, komfort i satysfakcja z porządnie wykonanej adaptacji są natomiast bezcenne.

Mieszkać na poddaszu - zdjęcie 2Komfort temperaturowy oraz akustyczny (deszcz, grad, odgłosy ulicy) najefektywniej pomoże nam uzyskać izolacja poddasza za pomocą wełny mineralnej. W zależności od rodzaju użytej pod pokryciem folii wstępnego krycia, wełnę możemy wcisnąć między krokwie na całą ich wysokość, lub pozostawiając między nią z folią szczelinę wentylacyjną o wysokości 2 cm. Jeśli folia wstępnego krycia ułożona na naszym dachu cechuje się dużą paroprzepuszczalnością, izolacja termiczna może być do niej dosunięta i wypełniać całą wysokość krokwi. Zastosowanie folii niskoparoprzepuszczalnej wymaga szczeliny wentylacyjnej – tu wełna nie może stykać się z folią, a to oznacza cieńszą o 2 cm izolację termiczną. Para wodna przechodząca przez wełnę w kierunku szczeliny wentylacyjnej trafia na folię wysokoparoprzepuszczalną i przez nią przenika. Gdy trafi na folię o niskiej paroprzepuszczalności może się na niej zatrzymać. Dlatego właśnie między nią a wełną wymaga się szczeliny wentylacyjnej – jest ona niezbędna, dla zachowania izolacji termicznej w stanie suchym. Ktoś zapyta – po co w takim razie w ogóle stosować folię? Otóż folia jest niezbędna, gdyż zabezpiecza warstwy poddasza przed wodą mogącą dostającą się do nich od strony pokrycia dachowego. Silny wiatr może wciskać wodę opadową czy śnieg pod dachówki, w otwory wentylacyjne i ewentualne uszkodzenia. Dzięki folii paroprzepuszczalnej woda spłynie w kierunku okapu, a izolacja termiczna pozostanie bezpieczna. Jak widzimy folie pełnią podwójną rolę – z jednej strony przepuszczają parę, z drugiej zatrzymują wodę. Dlatego tak ważne jest ich prawidłowe ułożenia na dachu. Zamocowanie folii „do góry nogami” może mieć fatalne konsekwencje. Aby uniknąć pomyłek, na ich stronie zewnętrznej producenci  umieszczają nadruki, np. z nazwą folii i logiem producenta.

Jaka grubość ocieplenia?

Wysokość krokwi pozwala na umieszczenie między nimi wełny mineralnej o grubości około 15-18 cm. To zdecydowanie za mało, żeby na poddaszu dało się normalnie mieszkać, bez ponoszenia wysokich kosztów na ogrzewanie lub przenośny klimatyzator. Izolacja termiczna połaci dachowej powinna mieć grubość około 25 cm, optymalnie byłoby 28-30cm. Rozwiązanie to jest korzystne z jednego jeszcze powodu – grubsza warstwa izolacji pozwoli ocieplić nie tylko przestrzeń między krokwiami, ale także same krokwie, które pomimo tego, że drewno jest niezłym izolatorem cieplnym, to w takim układzie będzie stanowiło mostek termiczny. W jaki jednak sposób ocieplić poddasze, skoro krokwie pozwalają na maksimum 18 cm, i to w przypadku zastosowania folii o wysokiej paroprzepuszczalności?

Mieszkać na poddaszu - zdjęcie 3Mieszkać na poddaszu - zdjęcie 4

Otóż do krokwi przykręca się metalowe wieszaki wchodzące w skład systemów suchej zabudowy (czyli systemów montażu płyt kartonowo gipsowych). Następnie do wieszaków tych montuje się systemowe profile, które tworzą kratownicę nośną dla płyt kartonowo-gipsowych. Przestrzeń nad kratownicą wypełniamy dodatkową warstwą wełny mineralnej (wełna opiera się na kratownicy) i w ten sposób kosztem obniżenia sufitu poddasza zyskujemy jego doskonałą termoizolację i izolację akustyczną. Dodatkową zaletą jest mniejsze ryzyko pękania połączeń między płytami kartonowo-gipsowymi. Dzięki temu, że kratownica wisi na wieszakach, ruchy więźby powodowane kurczeniem się drewna są kompensowane i naprężenia działające na płyty nie są tak duże, jakby były gdybyśmy przykręcili poszycie poddasza bezpośrednio do krokwi.

Oceń artykuł
4,67 / 3 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy
Polecamy Ci również

Zobacz także