Niech zniknie mech

Na dachu po pewnym czasie może pojawić się flora dachowa – mchy, porosty i glony. Występują one niezależnie od rodzaju pokrycia dachowego, a ich rozwojowi sprzyja wilgotny klimat z częstymi opadami. Istnieją sposoby zarówno zapobiegania temu zjawisku, jak i skutecznego zwalczania.

Właściciele dachów z zielonym nalotem doszukują się zwykle przyczyny jego pojawienia się w niskiej jakości pokrycia. Skutkiem są reklamacje i zatargi z producentami pokryć dachowych. Jest to jednak błędne myślenie, ponieważ materiał z jakiego wykonany jest dach nie ma praktycznie żadnego wpływu na rozwój tych mikroorganizmów.

W przypadku materiałów porowatych (np. zwykłe dachówki ceramiczne, cementowe i bitumiczne; pokrycia blaszane z posypką) rozwój flory nastąpi szybciej niż na materiałach gładkich (np. pokrycia blaszane). Biologiczne naloty są wskaźnikiem zawilgocenia dachu, dlatego szybkie zazielenienie pokrycia może oznaczać również źle wykonaną wentylację dachu.

                  Niech zniknie mech - zdjęcie 1  Niech zniknie mech - zdjęcie 2
                   Taki dach zachęca...                                ...do osiedlenia się na nim

Dlaczego zasiedlają dachy?
Dach zapewnia im niezbędną do przetrwania wodę. Te zielone mikroorganizmy omijają połacie najbardziej wystawione na działanie słońca i osiedlają się na osłoniętych częściach dachów. Jeżeli dach jest wykonany w układzie północ-południe  i dodatkowo od strony północnej dom osłaniają drzewa, problem zazielenienia na pewno się pojawi. Jest to spowodowane brakiem nasłoneczniania i dostatecznego osuszania powierzchni pokrycia. W takich warunkach biologiczne naloty pojawiają się również na elewacji budynku, a nawet na szybach okien.

Aby zapobiedz rozwojowi biologii na powierzchni naszego dachu, można stosować następujące rozwiązania;

Niech zniknie mech - zdjęcie 3Miedziane kształtki. Dzięki reakcji z wilgocią hamują one rozwój mchów, porostów oraz traw, usuwają zanieczyszczenia z powierzchni dachowej oraz chronią przed ponownym zabrudzeniem. Kształtki mają specjalnie uformowane otwory, które zwiększają powierzchnię reakcji miedzi z wilgocią i jednocześnie równomiernie rozprowadzają ją na dachu. Pod wpływem wilgoci z kształtek miedzianych, wytrącają się rozpuszczalne w wodzie jony miedzi, które spływając po dachu razem z wodą, rozpoczynają trwały proces jego oczyszczania. System kształtek miedzianych można stosować zarówno przy renowacji, jak i przy układaniu nowego dachu. Montaż systemu jest bardzo prosty i nie wymaga wcześniejszego czyszczenia dachu, co oczywiście wpływa na redukcję kosztów związanych z pracami prowadzonymi na dachu.

Niech zniknie mech - zdjęcie 4Taśmy miedziane. Przykładem jest produkt niemieckiej firmy o nazwie MOOSfree. Taśma składa się z wielowarstwowej tkaniny miedzianej, wyplecionej z drutów o grubości 0,1 mm. Jeden metr bieżący taśmy MOOSfree 115 wykonany jest z  3,500 m drutu miedzianego. Odpowiada to porównywalnej powierzchni blachy o wymiarach 1m x 1,15m, choć sama taśma ma tylko 10 cm szerokości. Dodatkowym atrybutem taśmy jest warstwa wodochłonna, zwielokratniająca efektywność korozji, która zachodzi nie tylko w momencie opadu deszczu, lecz i po nim, lub przy np. porannej mgle. Jest to gwaracją dużej koncentracji oddziaływujących jonów, które zostaną zmagazynowane w warstwie wodochłonnej i wypłukane przy następnym opadzie. Taśma MOOSfree 115 opracowana jest na na dach o długości spadku do 10 m. Na większe powierzchnie dachowe przeznaczone są taśmy o proporcjonalnie większej ilości warstw tkaniny miedziowej, szerokość taśmy pozostaje ze względów estetycznych niezmienna. System MOOSfree zabezpiecza nowe dachy i usuwa istniejące już zanieczyszczenia organiczne. Taśma jest prosta w montażu dzięki zintegrowanej warstwie klejącej, oraz bardzo elastyczna- można więc stosować ją niezależnie od kształtu dachówek lub innych elementów pokrywających dach.

Niech zniknie mech - zdjęcie 5Impregnacja. Przed przystąpieniem do impregnacji dach należy dokładnie oczyścić. Następnie pokrywa się go impregnatem silikonowym. Powierzchnię dachu, która porośnięta jest w niewielkim stopniu, wystarczy zmyć kilkukrotnie wodą z dodatkiem detergentu, na przykład płynu do mycia naczyń. Następnie dach trzeba pomalować preparatem biobójczym, który zniszczy resztki zazielenienia i zaimpregnuje pokrycie. Jeśli stopień zarośnięcia jest większy, można zastosować środek o nazwie Dimousse (dystrybutor mdm Sp. z o.o.). Zaletą produktu jest to, że można go stosować na praktycznie wszystkie pokrycia dachowe, a także cegły, chodniki, ściany, tarasy i balkony. Środek ma atest higieniczny i jest neutralny dla środowiska. Jeden litr preparatu wystarcza na ok. 5 m² powierzchni (w zależności od porowatości podłoża). Dimousse nanosi się na suchą powierzchnię za pomocą rozpylacza, pistoletu lub szczotki. Pełną skuteczność środek zachowuje, kiedy jest stosowany przy temperaturze powietrza od 5 do 25°C, pod warunkiem, że oczyszczona powierzchnia nie zostanie zmoczona przez deszcz przed upływem 12 godzin od przeprowadzonego zabiegu.

Oceń artykuł
3,71 / 7 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy

Autor: Ewa Staszczyk

Zdjęcia: Biberkraft, CoTexx GmbH, mdm, Redakcja

Polecamy Ci również

Zobacz także