Poddasze odporne na ogień

Poddasze odporne na ogień

Poddasze jest miejscem szczególnie narażonym na wystąpienie w jego obszarze pożaru. Dlatego też należy zwrócić wzmożoną uwagę na palność materiałów, które wykorzystujemy do jego wykończenia, jak również dostosować usytuowanie komina do wymagań zawartych w przepisach budowlanych.

poddasze użytkoweNiepalność i pełne bezpieczeństwo stosowania  jest szczególnie istotne w przypadku izolacji. Tych materiałów budowlanych używa się coraz powszechniej i w coraz większych ilościach
w budownictwie jednorodzinnym. Dokładne ocieplenie domu jest przecież ściśle związane z wysokością późniejszych rachunków za zużycie energii. Warstwy izolacji cieplnej układa się w sposób szczególnie skrupulatny i dokładny - planując powierzchnię poddasza domu, jako powierzchnię użytkową. Przy doborze materiału na ocieplenie oprócz parametrów termoizolacyjnych - dobrze jest także zapoznać się
z jego odpornością na działanie ognia.

Po czym rozpoznać niepalność materiałów budowlanych?

Euroklasa materiałów budowlanych, czyli ich klasyfikacja reakcji na ogień w każdym przypadku jest określona na etykiecie opakowania. Na oznaczenie składa się przede wszystkim, tzw. klasa podstawowa, czyli oznaczenie literowo-cyfrowe od A1, poprzez A2, B, C, D, E, aż do F. Materiał oznakowany Euroklasą A1 jest najbardziej odporny na działania ognia. Jest on całkowicie niepalny, co oznacza, że jest też materiałem najlepszym pod omawianym względem. Kolejne oznaczenia mówią o coraz większej podatności materiału na palność, przy czym jako prawie niepalne uznaje się jeszcze materiały budowlane oznaczone klasą A2. Wyroby klas od B do F zapalają się, a ich zapłon następuje tym szybciej i przy mniejszym płomieniu, im niższa jest ich klasa. Zatem, materiały o klasach zbliżonych do F są najmniej bezpieczne pod względem palności. W końcowym efekcie jest też tak, że materiały najbardziej palne podczas spalania - wydzielając większą ilość energii – przyczyniają się  tym samym do szybkiego rozprzestrzeniania się pożaru. Klasom podstawowym w oznaczeniach palności materiału towarzyszą klasy uzupełniające. Rozróżnia się dwa ich rodzaje:

  • klasa uzupełniająca w zakresie wydzielania dymu (s1- prawie bez dymu, s2 –średnia ilość
    i gęstość dymu, s3 – duża ilość gęstego dymu),
  • klasa uzupełniająca w zakresie wytwarzania płonących kropel (d0 – brak płonących kropli, d1 – niewiele płonących kropli, d2 – bardzo duża ilość kapiących płonących kropli i cząstek).

poddasze odporne na ogieńInformacje o klasie uzupełniającej podane na etykiecie materiału budowlanego są niemniej ważne, co ich klasa podstawowa. Jak wiadomo dym powstający w czasie pożaru jest bezpośrednią przyczyną śmierci aż 60% ofiar tracących życie na skutek wspomnianej tragedii. Jeśli nie doprowadza do śmierci, to skutecznie otumania i utrudnia ewakuację i akcję ratowniczą. Zaś płonące kropelki powodują liczne obrażenia
i przenoszą ogniska pożaru w nowe miejsca.
Przykładem niepalnej izolacji, doskonałej do zastosowania na poddaszu - jest izolacja ze skalnej wełny mineralnej. Materiał ten posiada dobre właściwości w związku z niepalnością dzięki surowcom mineralnym, z których powstaje. Jest materiałem izolacyjnym preferowanym przez większość towarzystw ubezpieczeniowych, gdyż nie rozprzestrzenia ognia w żadnych warunkach. Jest niepalny sam w sobie, a dodatkowo chroni przed dostaniem się ognia do konstrukcji budynku. Skalna wełna mineralna posiada bowiem odporność na temperatury pożarowe wyższe niż 1000° C.

Bezpieczny komin

O sytuowaniu, użytkowaniu oraz czyszczeniu kominów mówią nie tylko przepisy prawne, ale także likwidatorzy szkód powstałych w wyniku pożarów. Nie chodzi tutaj jednak tyle o ich niechęć do wypłaty odszkodowań, co o życie i zdrowie mieszkańców domu, jak również bezpieczeństwo budynku. Uprawnieni kominiarze twierdzą, że bezpieczny komin jest podstawą funkcjonowania gospodarstwa domowego i mają wiele racji. Gdy w palenisku pali się ogień – dym ulatuje na zewnątrz przez komin. Część dymu pozostaje jednak w kominie i osadza się w jego wnętrzu. Wówczas powstaje, tzw. kreozot, czyli substancja smolista, której rodzaj zależy od rodzaju opału, jaki stosujemy do ogrzewania domu. W przypadku spalania węgla kamiennego, brunatnego, koksu, miału węglowego powstaje smoła węglowa. Zaś kiedy palimy drewnem, brykietem drzewnym, trocinami – we wnętrzu komina osadzi się smoła drzewna. Im częściej ogień w palenisku jest wygaszany – tym ilość smoły w kominie będzie większa. Kiedy dojdzie do zetknięcia kreozotu
z ogniem – mamy do czynienia z niebezpiecznym i wciąż zdarzającym się – pożarem w kominie. Potocznie mówimy wówczas o zapaleniu się sadzy. W czasie jej zapłonu temperatura wewnątrz komina może osiągnąć nawet 1000° C. Powoduje to pękanie kominów i murów, jak również znacznie bardziej niebezpieczne rozprzestrzenianie się ognia na więźbę dachową, strop, itd.
Dlatego też, dla zachowania bezpieczeństwa pożarowego kluczowa jest jakość komina i stan w jakim się znajduje. Istotne jest staranne wypełnienie spoin pomiędzy cegłami, jak również nienaruszona postać zaprawy tynkarskiej. Jeszcze do niedawna problem pożaru w kominie rozwiązywano tak, że ścianki kominów usytuowane w pobliżu konstrukcji palnych były budowane na grubość całej cegły, czyli na 25 cm. Trzeba przyznać, iż ta metoda budowy kominów całkiem skutecznie zapobiegała rozprzestrzenianiu się ognia na powierzchni poddaszy.

materiały budowlaneSytuowanie komina, a przepisy budowlane

Więźba dachowa jest szczególnie wrażliwa na działanie ognia, zwłaszcza w pobliżu komina. Samo zabezpieczenie drewna impregnatem ogniochronnym nie jest wystarczające i nie uchroni w pełni przed pożarem, który akurat w budynkach mieszkalnych może być szczególnie drastyczny
w skutkach. Przepisy jasno precyzują to, jaki odstęp należy zachować pomiędzy przewodem dymowym, a palnymi elementami konstrukcji budynku. W przypadku konstrukcji nieosłoniętej odległość ta powinna wynosić minimum 30 cm (wliczając w nią grubość obudowy komina). Istnieje możliwość zmniejszenia powyższej odległości do 15 cm, ale tylko wówczas, gdy konstrukcja jest osłonięta tynkiem lub innym materiałem o parametrach równorzędnych pod względem ogniochronności. Grubość materiału powinna wtedy być nie mniejsza niż 2,5 cm. Z praktycznego punktu widzenia wynika zatem, że obudowanie krokwi dwiema warstwami ogniochronnej płyty kartonowo-gipsowej załatwia sprawę pod względem wymogów przeciwpożarowych.
Nie chodzi tutaj jednak o same przepisy Prawa Budowlanego, które bardzo często nie dążą za postępem technologii w budownictwie. W sprawach, w których w grę wchodzi zdrowie i życie ludzkie – warto pozostawać w zgodzie nie tylko z wymogami prawnymi, ale także z własnym zdrowym rozsądkiem. Faktem jest, że kominy systemowe – w przeciwieństwie do tradycyjnych kominów murowanych z cegły, czy pustaka są o wiele bezpieczniejsze w użytkowaniu. Są one bowiem wyposażone w warstwę własnej izolacji z ognioodpornej wełny mineralnej. Wówczas też zjawisko zapalenia się sadzy wewnątrz komina jest mniej prawdopodobne, a przy zastosowaniu nieprzerwanego ciągu izolacji termicznej komina – istnieje możliwość zmniejszenia temperatury na jego obudowie nawet o kilkadziesiąt procent. Wobec powyższego można zatem wnioskować, że Prawo Budowlane narzucając normową odległość krokwi od przewodów dymowych – nie uwzględniło postępu technologii powstawania wspomnianych przewodów.
Z logicznego punktu widzenia do zapalenia się więźby dachowej od komina może dojść tylko w przypadku nieszczelnego komina murowanego. Jednak pamiętajmy, że to właśnie takie kominy występują w większości budynków powstałych przed laty. Zaś drewno, z którego wykonana jest więźba, pod wpływem długotrwałego działania na nie ciepła – jest w stanie zapalić się w dużo niższej temperaturze, niż następuje to w normalnych warunkach. Do jego zwęglenia może dojść już w temperaturze 90° C, podczas kiedy bez wpływu podwyższonej temperatury zapala się dopiero przy około 300° C. Dlatego też w przypadku kominów tradycyjnych odpowiednie ich oddalenie od więźby i dodatkowe zabezpieczenie jej elementów usytuowanych w pobliżu komina wydaje się być całkowicie zasadne. Natomiast niezróżnicowanie kominów systemowych i murowanych w zapisach prawnych oraz poddanie ich tym samym wymogom przeciwogniowym – dla inwestorów stosujących nowoczesne technologie budowlane – nie bez powodu jest typowym, urzędniczym absurdem.

Oceń artykuł
5,00 / 1 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i dodaj swój komentarz

Autor: Agnieszka Jaros

Zdjęcia: Bauder, Redakcja

Polecamy Ci również

Zobacz także