Porównanie membran dachowych

1
Folia wstępnego krycia
Folie wstępnego krycia, czyli membrany dachowe chronią warstwę ocieplenia dachu przed zawilgoceniem.

Membrany dachowe to inaczej folie wstępnego krycia. Pozwalają na odprowadzenie wilgoci z warstwy izolacji, a jednocześnie chronią ją przed zamakaniem na skutek działania opadów atmosferycznych. Jest to szczególnie ważne jeśli poddasze ma być mieszkalne.

Na dachach skośnych coraz rzadziej stosuje się papy – ich miejsce zajmują membrany dachowe. Najogólniej mówiąc – membrany to folie, które mają zdolność przepuszczania pary wodnej, a jednocześnie są nieprzepuszczalne dla wody w stanie ciekłym, ale także śniegu i kurzu, oraz ograniczają przewiewanie wiatru. W walce o należne miejsce na rynku asortyment ten odnosi znaczące sukcesy i na dobre zadomowił się w świadomości inwestorów.

W czym należy dopatrywać się sukcesu membran? W zmianie podejścia budujących do funkcji poddasza, które kiedyś pełniło funkcję strychu i magazynu, a dziś standardowo urządza się na nim dodatkową przestrzeń mieszkalną. Do tego dochodzą jeszcze względy ekonomiczne, ekologiczne i praktyczne z punktu widzenia wykonawstwa.

Wyjaśniamy: Dlaczego membrana dachowa jest ważna

Zabezpieczenie poddasza mieszkalnego: folie i ocieplenie

Poddasze, na którym chcemy mieszkać musi być niewrażliwe na temperatury działające na zewnątrz. Samo pokrycie nie ochroni nas przed mrozem w zimie i kilkudziesięciostopniowymi upałami latem. W odpowiedzi na takie wymagania na poddasza zawitały termoizolacje. Ze względu na swą elastyczność, niepalność i doskonałe właściwości tłumienia dźwięków najczęściej jest to wełna mineralna. Ma jednak ona kłopotliwą cechę – nawet nieznacznie zawilgocona, traci spory procent swoich własności termoizolacyjnych. Mokra termoizolacja to także wilgotna więźba dachowa, płyty poszycia poddasza oraz straty cennej energii cieplnej.

Problemu pozbędziemy się utrudniając parze dostęp do termoizolacji od strony wnętrza (izolacja paroszczelna) oraz zabezpieczając wełnę przed zawilgoceniem na skutek ewentualnych przecieków od strony pokrycia. Zabezpieczenie to do niedawna wykonywano z papy ułożonej na pełnym deskowaniu. Co jednak z wilgocią jaka dostaje się do warstwy wełny mineralnej? Folia paraizolacyjna umieszczona pod termoizolacją nie zawsze wystarczy, a do tego na skutek przeciekania pokrycia woda może dostać się do warstwy ocieplenia. Wilgoć może wniknąć w wełnę i wyparowując trafia na zaporę nie do pokonania – deskowanie pokryte papą.

Aby uniknąć wykraplania pary wodnej na granicy wełna mineralna – deskowanie z papą – między wełną a deskowaniem pozostawia się szczelinę wentylacyjną o szerokości kilku centymetrów. Jest to rozwiązanie skuteczne, jednak kłopotliwe w wykonaniu. Kolejna niedogodność to konieczność zmniejszenia grubości wełny mineralnej układanej między krokwiami – 3 cm szczeliny wentylacyjnej oznacza jednocześnie zmniejszenie grubości izolacji o te same 3 cm. To z kolei ma znaczący wpływ na poziom komfortu temperaturowego odczuwanego przez mieszkańców poddasza.

Dowiedz się: Jak ocieplić poddasze wełną mineralną

Membrana dachowa – rozwiązanie idealne

W tym właśnie momencie pojawia się rozwiązanie idealne dla dachów skośnym z poddaszem mieszkalnym. Są to folie paroprzepuszczalne, z czasem udoskonalane i charakteryzujące się coraz większymi współczynnikami przepuszczalności pary wodnej, które dziś nazywamy membranami dachowymi. Mają one szereg zalet.

Dzięki membranom wyeliminowano konieczność stosowania deskowania, na którym dotychczas tradycyjnie układano papę – oznacza to zredukowanie kosztów, gdyż membrany rozpinamy bezpośrednio na krokwiach, a następnie na krokwie nabijamy kontrłaty i na nie łaty (wcześnie na krokwiach było deskowanie, na to papa, dopiero później kontrłaty, łaty i pokrycie właściwe). Oczywiście jeśli pokrycie tego wymaga (łupek kamienny, gont) zastosowanie deskowania i membrany nie wyklucza się – o ile producent dopuszcza swój produkt do układania na pełnym podłożu.

Po drugie – dzięki temu, że membrana przepuszcza parę wodną, nie musimy wykonywać szczeliny wentylacyjnej nad wełną mineralną – tu ocieplenie wsuwamy na całą grubość krokwi a membrana może do niego przylegać bez ryzyka zawilgocenia. Więcej izolacji oznacza większy komfort akustyczny na poddaszu i mniejsze zapotrzebowanie na energię niezbędną do ogrzewania domu. Kolejny plus zastosowania membrany dachowej zamiast deskowania z papą to oszczędność czasu – nie musimy transportować desek, papy czy dbać o prawidłowe wykonanie szczeliny wentylacyjnej. Znika także problem składowana dużej ilości materiałów na placu budowy.

Jak pracuje membrana dachowa

Dach powinien być tak skonstruowany, by zachowując szczelność, nie magazynował pary wodnej. Gdy ta nie zostanie usunięta i zacznie się wykraplać, wilgoć zagraża budynkowi już nie tylko od zewnątrz, ale także od wewnątrz. Membrana dachowa jest tak skonstruowana, że potrafi przepuszczać parę wodną w obydwu kierunkach, jednak krople wody są już zbyt duże, by przedostać się przez jej powierzchnię od strony zewnętrznej. Dzięki temu wełna mineralna jest bezpieczna.

W przypadku uszkodzenia pokrycia dachowego, nawiania pod nie śniegu czy deszczu lub przeciekania obróbek blacharskich, woda spłynie po membranie do rynien. Oparta o izolację termiczną membrana będzie także skutecznie stawiała czoło podmuchom wiatru, a wilgotne powietrze zewnętrzne będzie miało utrudniony dostęp do drewnianych elementów konstrukcji nośnej dachu. 

Jak najwyższa paroprzepuszczalność membrany dachowej jest ważna z jednego jeszcze powodu. Para wodna powstaje na poddaszu przez cały rok i cały rok wnika w jego warstwy. Jej skuteczny, efektywny transport poza obręb dachu odbywa się tylko w wybranych miesiącach, gdy panują odpowiednie ku temu temperatury. Czym większą paroprzepuszczalność będzie miała membrana, tym większa pewność, że uzyskamy właściwy bilans transportu pary z poddasza poza obręb dachu.

Dowiedz się też: Jakie znaczenie ma paroizolacja poddasza

Co warto wiedzieć o foliach wstępnego krycia (FWK)

O jakości membrany dachowej świadczą opisujące ją współczynniki. Wśród nich najważniejsze to Współczynnik Sd i współczynnik paroprzepuszczalności, gramatura, wytrzymałość na działanie słupa wody czy  odporność na niszczące działanie promieniowania UV.

Współczynnik Sd - paroprzepuszczalność folii dachowej

Paroprzepuszczalność folii dachowych określana jest ilością gramów pary wodnej jaka jest w stanie przeniknąć przez membranę w ciągu 24 godzin. Problem w tym, że współczynnik paroprzepuszczalności może się znacznie różnić w przypadku tej samej membrany w zależności od tego, w jakich temperaturach prowadzono badanie. Nie wiedząc jaka była temperatura badania, możemy zostać wprowadzeni w błąd. Jedna i ta sama membrana badana w temperaturze 23ºC może mieć współczynnik paroprzepuszczalności 2000 g/m²/24h, a  w temperaturze 38°C już 3000 g/m²/24h.

Aby sprecyzować właściwości paroprzepuszczalne membrany stosuje się jeden jeszcze współczynnik, który jest dokładniejszy, choć może nieco trudniejszy do wyobrażenia procesów, które opisuje. Współczynnik Sd określa właściwości dyfuzyjne membrany podając odpowiednią grubość warstwy powietrza o tym samym oporze dyfuzyjnym. Innymi słowy – porównuje paroprzepuszczalność materiału z paroprzepuszczalnością warstwy powietrza o określonej grubości. I tak np. jeśli Sd dla jakiejś membrany (podany w metrach) wynosi np. 0,02 to oznacza, że membrana stawia taki sam opór parze wodnej, jak warstwa powietrza o grubości 2cm. Im niższa wartość współczynnika Sd, tym większa paroprzepuszczalność folii.

Gramatura folii wstępnego krycia

Gramatura folii dachowej ma wpływ na jej trwałość. Im membrana ma większą gramaturę, tym jest grubsza, im jest grubsza tym bardziej trwała. Membrany najczęściej ulegają uszkodzeniom podczas układania – im są grubsze, tym trudniej je uszkodzić. Gramaturę producenci podają w g/m².

Podpowiadamy: Kiedy stosować folię wstępnego krycia, a kiedy sztywne poszycie dachu

Wytrzymałość na działanie słupa wody

Wytrzymałość na działanie słupa wody podawana jest w cm lub mm. Można powiedzieć, że określa wodoodporność. Współczynnik ten ma znaczenie w zimnych porach roku, gdy temperatura spada okresowo poniżej zera. Wówczas na dachu zbierają się czapy śniegu, które topniejąc i zamarzając wciskają wodę między dachówki oraz w otwory montażowe i zakłady. Woda nocą zamarza i warstwa lodu zbiera się już pod pokryciem. Wysoka wodoodporność membrany nie pozwoli jej przedostać się przez membranę do ocieplenia.

Stabilizacja folii dachowych przeciw UV

Współczynnik ten będzie dal nas ważny, jeśli zechcemy na kilka tygodni po wykonaniu więźby zrobić przerwę przed ułożeniem pokrycia właściwego, a obawiamy się, że w międzyczasie może nas spotkać załamanie pogody.
Producenci membran wzmacniają je podczas produkcji stabilizatorami przeciw działaniu promieniowania UV. Mają one zapobiec ich degradacji w przypadku uszkodzenia pokrycia właściwego. Nawet minimalne nieszczelności w pokryciu sprawią, że do membrany docierać będzie promieniowanie UV i powoli będzie ją osłabiać. Dlatego nie powinniśmy nieosłoniętych membran pozostawić na dachu przez cały okres, jaki producenci podają za bezpieczny dla ich wyrobów.

Poszycie dachu - papa czy folia

Stosowanie papy na dachach skośnych ma sens, jednak konieczności jego wykonania nie należy traktować obligatoryjnie. Pod papę wymagany jest sztywny podkład z desek - tak samo sprawa wygląda z niektórymi rodzajami właściwych pokryć dachowych.

Jeśli naszym pokryciem docelowym ma być gont bitumiczny czy łupek kamienny, to pod takie pokrycie zalecane będzie deskowanie pełne kryte papą. Wówczas usztywni ono konstrukcję, a papa zapewni szczelność tymczasowego pokrycia. Nieuzasadnione jest natomiast stosowanie papy pod takie pokrycia jak blachodachówki czy dachówki, gdy do dyspozycji mamy doskonałej jakości membrany dachowe. Zdarzają się sytuacje wyjątkowe, np. gdy z powodów ekonomicznych najpierw kryjemy dach papą, a montaż pokrycia docelowego odkładamy na rok czy dwa.

Oceń artykuł
3,35 / 17 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i dodaj swój komentarz

Autor: Tomasz Dąbrowski

Polecamy Ci również

Zobacz także