Szkodniki na dachu - jak zapobiegać zniszczeniom dachu

2
Mech na dachu
Dach naszego domu może stać się schronieniem dla nieproszonych lokatorów, którzy mogą spowodować poważne szkody.

Miejsce pod nowym, ciepłym i suchym dachem to nie lada gratka dla dzikich lokatorów. Jeżeli pozwolimy im zadomowić się pod naszym dachem, bardzo trudno będzie ich eksmitować. 

Dach współczesnego domu to dość skomplikowana konstrukcja, składająca się z wielu warstw. Część z tych warstw jest zawsze sucha i ciepła oraz odizolowana od bezpośredniego działania deszczu, śniegu i wiatru. Samo pokrycie często jest mokre, ale jego powierzchnia ma stałą, nie poddającą się erozji strukturę. Wszystkie te właściwości dachu sprawiają, że może stać się on ziemią obiecaną dla rozmaitych przedstawicieli fauny i flory, a jednocześnie – chyba, że nie przeszkadza nam dosłowny kontakt z naturą – będzie poważnym utrapieniem. Problemy mogą sprawić osiedlające się pod dachem owady i gryzonie, a w przypadku zawilgocenia więźby – grzyby. Mchy i porosty mogą sprawić, że dach zmieni kolor na zielony. Skutecznie zanieczyścić go mogą także ptaki – najmniejsze z nich mogą spróbować uwić gniazda w szczelinach pod okapem.

Przeczytaj też: Jak zabezpieczyć ściany domu przed myszami i innymi gryzoniami

Mchy i porosty na pokryciu dachowym

Gromadząca się na dachu wilgoć może też przyczyniać się do rozwoju mchów, porostów i glonów. Szczególnie chętnie zasiedlają one dachy pokryte materiałami porowatymi (np. dachówkami), ale ich obecność jest praktycznie nieunikniona na wszystkich rodzajach pokryć dachowych.
To czy gdzieś się pojawią czy nie, zależy raczej od tego, jakie warunki dla ich rozwoju są w okolicy, niż od rodzaju pokrycia. Jeżeli w najbliższym otoczeniu dom, dachy budynków pokryte są mchem, możemy być pewni, że i u nas pojawi się ten sam problem. Chyba, że zastosujemy środki zapobiegawcze.

Z pomocą w ochronie dachu przed zanieczyszczeniami biologicznymi nieoczekiwanie przychodzi nam... wilgoć. Na dachu wystarczy zamontować specjalnie wykonane elementy miedziane. Wilgoć - najczęściej pochodząca z deszczu - wchodzi w reakcję z metalem i wypłukuje z niego jony miedzi, które zapobiegają rozwojowi roślin i porostów. Stosuje się w tym celu kształtki miedziane, dopasowane kształtem do elementów pokrycia dachowego lub specjalne taśmy miedziane. Kształtki mają specjalne otwory, a taśmy są wyplatane z drutu miedzianego. Takie rozwiązania pozwalają zwiększyć powierzchnię oddziaływania wody z miedzią. Elementy widoczne na dachu są dyskretnie zamontowane. Wielkim plusem jest możliwość zastosowania elementów miedzianych w dowolnym momencie - nie trzeba przygotowywać dachu do ich montażu, choć oczywiście lepiej pomyśleć o tym od razu. Inny sposób to użycie środków chemicznych, które w razie potrzeby natryskuje się na dach. Niszczą one roślinność, która usycha i jest spłukiwana wraz z deszczem.

Siatka miedziana przeciw mchom
Miedziana siatka zamontowana pod kalenicą, zapobiega rozwojowi mchów i porostów na pokryciu dachu.

Ptasi problem na dachu

Wielu właścicieli obiektów budowlanych boryka się z uciążliwym problemem, jakim jest obecność ptaków i wynikającymi z tych wizyt konsekwencjami. Ptasie odchody brudzą i niszczą powierzchnię dachu, kominów i parapetów. Niektóre ptaki z uporem próbują wić gniazda w przewodach wentylacyjnych. Uzasadnione jest, więc odstraszanie ich od naszych domów. Często już po kilku tygodniach czy miesiącach od oczyszczenia i odnowienia powierzchni, widoczne są na nich ślady obecności ptaków. I nie chodzi tu wyłącznie o kwestie estetyki - ptasie odchody są agresywne chemicznie i mogą uszkadzać różne powierzchnie. Dach, a także elementy elewacji można zabezpieczyć przed ptakami. Do wyboru mamy kilka rozwiązań, które zniechęcają ptaki do "korzystania" z naszego budynku:

  • kolce przeciw ptakom - nie ranią one ptaków, nie wpływają na obniżenie ich liczebności, a tylko wymuszają na ptakach zmianę przyzwyczajeń. Zabezpieczenia mocuje się na dachach, parapetach, gzymsach, obrzeżach okiennych itp. Mają one najczęściej postać kolców o średnicy 1,3 mm i długości 10 cm. Wykonane są ze stali nierdzewnej, przymocowane w rozstawie co 1 cm do sztywnej, przeźroczystej listwy z poliwęglanu. Segmenty są w odcinkach po około 30 cm, co pozwala na wykorzystywanie ich w różnych długościach, płaszczyznach i kształtach.
  • ruchome pręty - służą głównie do zabezpieczenia parapetów i barierek balkonowych. Gdy ptak próbuje usiąść na powierzchni zabezpieczonej przez pręty, wtedy uginają się one i obracają, uniemożliwiając ptakom siadanie w tym miejscu.
  • siatki - wykonane z polietylenu o różnych gęstościach oczek ochraniają duże płaszczyzny oraz powierzchnie pofałdowane (np. płaskorzeźby na zabytkowych budowlach). Są również bardzo popularnym zabezpieczeniem balkonów. O metalowej siatce warto pomyśleć wówczas, gdy zaobserwujemy, że ptaki wchodzą do kominów wentylacyjnych lub dymowych. Poza sezonem grzewczym potrafią w kominach wić gniazda, które całkowicie uniemożliwią ich pracę i nie obędzie się bez wizyty kominiarza.

Przeczytaj koniecznie: Dlaczego przeglądy kominiarskie są ważne i jak często powinny być wykonywane

Gryzonie i owady pod dachem

Oto autentyczny fragment postu, jaki jeden z użytkowników zamieścił na forum dyskusyjnym (forumbudowlane.pl). „...izolacja poddasza jest zniszczona. Słyszałem czasem w zimie odgłosy buszowania jakiegoś zwierzęcia, ale myślałem, że to myszy, na które zastawiałem łapki i jesienią kilka się łapało. Ale zakres zniszczeń pokazuje, że to było znacznie większe zwierze,  gdyż wełna mineralna została miejscami zmieszana, zbita i porobione są w niej miejsca leżakowania. Moje podejrzenie pada na kunę domową, gdyż znajdowały się też w tej wełnie pióra ptaków i skorupy jaj”.

Przytoczona  wypowiedź brzmi może nieprawdopodobnie, ale tak sytuacja jest możliwa. Zwierzę może dostać się na dach chociażby po gałęziach drzewa, które stoi bardzo blisko domu. Pod poszycie może wejść się przez okap lub kalenicę. Małe gryzonie mogą dostać się tam wspinając się po ścianie, a dla owadów nie będzie to już najmniejszy problem – większość z nich potrafi latać, i na pewno skorzystają ze wspaniałej zimowej kryjówki, jaką zapewnia im ocieplone poddasze. Owady prawdopodobnie i tak znajdą jakąś szczelinę, w którą da się wcisnąć, jednak warto utrudnić im życie i ograniczyć ich liczbę pod poszyciem, montując nad wentylacyjną szczeliną kalenicową siatkę ochronną, a pod okapem specjalny grzebień. Są to miejsca newralgiczne – odpowiadają za prawidłową wentylację warstw poddasza, więc nie mogą być zamknięte. Osłony w postaci siatek i grzebieni nie zamkną wentylacji, a zabezpieczą połać dachu przed odwiedzinami nieproszonych gości.

Polecamy też: Siatkę przeciw kretom, czy sposób na ochronę trawnika

                                             

Pasożyty drewna w więźbie dachowej

Pasożyty żerujące na więźbie dachowej trafiają pod nasz dach wraz z zainfekowanym drewnem zakupionym w składzie. Teoretycznie sytuacja taka zdarzyć się nie powinna – drewno pochodzące ze składu powinno być zawsze dobrej jakości i zaimpregnowane przeciw owadom i grzybom. Bywa jednak, że jest inaczej. Impregnować drewno można także bezpośrednio na budowie, jednak nie będzie to już tak skuteczna profilaktyka.
Owady powodują uszkodzenia mechaniczne (np. drążąc kanaliki), zaś grzyby, porosty, bakterie i glony prowadzą do rozkładu chemicznego drewna. Największym wrogiem konstrukcji drewnianych są grzyby. Rozwój grzybów (w ogóle korozja biologiczna) może mieć bardzo groźne skutki. Stropy i więźby przez nie zainfekowane uginają się a podłogi wypaczają. W pomieszczeniach unosi się nieprzyjemny zapach. Grzyby szpecą drewno i powodują zwiększenie wilgotności, co może zaowocować chorobami groźnymi dla ludzi i zwierząt. Szkodliwe dla zdrowia są zarodniki grzybów unoszące się w powietrzu. Wreszcie korozja biologiczna może doprowadzić do znacznego osłabienia, a nawet zniszczenia konstrukcji dachu. Wszystkim tym problemom możemy zapobiec kupując drewno zaimpregnowane i z pewnego źródła. Równie ważne jest prawidłowe wykonanie wszystkich warstw dachu, gdyż będzie to miało największy wpływ na sposób jego eksploatacji – mamy tu na myśli wentylację połaci dachowej. Jeśli nie będzie ona działała w prawidłowy sposób dojdzie do zawilgocenia wełny mineralnej a następnie więźby – jeśli stan taki będzie trwał dłużej, skutkiem będzie zagrzybienie konstrukcji.

Wszystkie hipotetyczne problemy jakie omówiliśmy są skutkiem zaniedbań na etapie wykonawstwa. Zatrudnienie sprawdzonego dekarza dysponującego odpowiednią wiedzą i doświadczeniem oraz prawidłowa eksploatacja na wiele lat zagwarantują nam spokojny sen pod własnym dachem.

Oceń artykuł
3,33 / 12 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i dodaj swój komentarz

Autor: Tomasz Dąbrowski

Polecamy Ci również

Zobacz także