Wygodne luki
W obliczu wejścia Polski do Unii Europejskiej uzupełnienia wymagają także problemy pojawiające się gdy przedsiębiorstwo nie ma siedziby w Polsce. Do tej pory w polskim prawie istnieje wiele nieścisłości i braków, działających na niekorzyść klientów. Niepokojąca jest choćby możliwość udzielania przez firmy handlowe gwarancji w imieniu przedsiębiorstwa, które nie ma siedziby w Polsce. Dodatkowo nie określa się zasięgu terytorialnego obowiązywania dokumentu, wymaganego przez Ustawę o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej. „W takiej sytuacji, jeśli firma handlowa nie ma praw do jej realizacji, ewentualne reklamacje mogą być rozpatrzone jedynie w kraju odpowiednim dla siedziby producenta. Dla indywidualnego odbiorcy oznaczałoby to poważne obciążenie finansowe – musiałby bowiem we własnym zakresie dostarczyć wadliwy materiał za granicę, a następnie go odebrać” – zauważa Wojciech Gątkiewicz. W przededniu wejścia do Unii Europejskiej warto dostosować nasze prawo tak, by gwarancje udzielane przez importera były uznawane w kraju.
Gwarancje z zasadami
Dokument gwarancyjny musi być napisany jasno i zrozumiale, a wszelkie warunki i okresy jakie ona obejmuje, precyzyjnie określone, by zapobiec możliwości dowolnej interpretacji zapisu. Gwarancja powinna zawierać także deklarację zgodności wszystkich parametrów produktów z odpowiednią normą techniczną. Ważne jest też to aby były w niej sprecyzowane warunki udzielenia, aby nabywca wiedział, na jakie elementy wykonawstwa powinien zwrócić szczególną uwagę.





